Kraj Indie

Stolica: Delhi (New Delhi)
Powierzchnia: 3 287 590 km²
Ludność: 1 210,1 mln
Waluta: rupia indyjska (INR), 1 INR = 100 pais (paisa)
Napięcie: 230 V
Język: hindi
Wiza: wiza jest wymagana

Andamany

Andhra Pradesh

Delhi

Dolina Brahmaputry

Dolina Gangesu

Goa

Gujarat

Himalaje Indyjskie

Kaszmir

Lakkadiwy

Pustynia Thar

Wybrzeże Bengalskie

Wybrzeże Maharashtra

Wybrzeże Malabarskie

Wybrzeże Mannar

Wyżyna Dekan

Fascynująca kultura, piękne zabytki, dzikie rezerwaty przyrody i królestwo trekkingu.

Informacje ogólne

Wyżynę Dekan charakteryzują przede wszystkim wspaniałe zabytki, piękne krajobrazy i wiele miejsc atrakcyjnych dla zwiedzających, które warto zobaczyć aby dowiedzieć się czegoś o niezwykle bogatej i tajemniczej kulturze Indii. Niemalże na każdym kroku można spotkać się z wyjątkową magią kolorów symbolizujących najczęściej stan ducha Hindusów oraz z całą paletą barw oferowanych przez przyrodę. Na region turystyczny Wyżyny Dekan składa się znacznych rozmiarów płaskowyż w centralnej i południowej części Półwyspu Indyjskiego oraz stan Madhya Pradesh w środkowych Indiach. Nazwa tej rozległej krainy pochodzi od sanskryckiego słowa „dahshina” oznaczającego „południe”. Wyżynę Dekan ograniczają od wschodu i zachodu górskie pasma Ghatów Wschodnich i Ghatów Zachodnich, od północy pasma Gór Centralnoindyjskich oraz regiony nadmorskie położone nad Morzem Arabskim i Zatoką Bengalską. Cały płaskowyż poprzecinany jest licznymi rzekami tworzącymi doliny porośnięte monsunowymi lasami, w których występują drzewa tekowe, hebanowe i sandałowe, aczkolwiek na wzgórzach królują bambusy i pięknie kwitnące drzewa owocowe. W północnej części regionu znajdują się także gęste dżungle dające schronienie tygrysom, panterom i bizonom indyjskim, które można obserwować z bezpiecznej odległości na off-roadowych wyprawach organizowanych przez lokalne agencje turystyczne. Poszczególne regiony zamieszkiwane przykładowo przez plemiona Bhillów słyną z rękodzieła oraz warsztatów rzemieślniczych specjalizujących się w snycerce, garncarstwie, kaletnictwie i farbowaniu tkanin.

Kilka stuleci p.n.e. część terenów podlegających pod dzisiejszą Wyżynę Dekan należało do imperiów Maurjów, chociaż już na początku naszej ery rządziły tam różne dynastie, które jednak nie zdołały stworzyć trwałego organizmu państwowego. W XI wieku część ziem została najpierw zagarnięta przez muzułmanów, po czym w wieku XVI tereny te włączono do imperium Wielkich Mogołów. Przez krótki czas wyżyną rządzili Marathowie, a następnie w wieku XIX kontrolę przejęli Brytyjczycy kolonizujący poszczególne zakątki Indii. Ostateczne granice regionu ustalono w roku 1956 już w niepodległym kraju.

Tresc opisow dostarczana przez merlinx.

Turystycznym liderem Wyżyny Dekan jest Bangalore – duże miasto przemysłowe określane mianem „Doliny Krzemowej Indii”, które jednocześnie jest kosmopolitycznym ośrodkiem miejskim z mnóstwem międzynarodowych koncernów informatycznych i elektronicznych. Cechą charakterystyczną gęstej zabudowy są nie tylko obwieszone billboardami i przytulone do siebie pstrokate budynki i setki sklepików, ale również wieżowce wpisane w miejski krajobraz. Bangalore powstało w 1531 r. wokół fortecy wzniesionej z mułu przez Kempegowdę – władcę królestwa Widźajanagary. Bastion i obwarowania przechodziły w późniejszych wiekach w ręce lokalnych królów, natomiast za panowania brytyjskiego stacjonował tam garnizon wojskowy, aż do odzyskania niepodległości przez Indie. O angielskim guście i elegancji miasta decyduje dziś wspaniały tor wyścigów konnych i park Cubbona wizjonersko podświetlony wieczorami. Ładny jest także ogród botaniczny Lalbagh, w którym cyklicznie odbywają się wystawy kwiatów, natomiast za jedną z najpiękniejszych budowli uchodzi pałac sułtana Tipu – XVIII-wieczna letnia rezydencja z misternie wykonanymi balkonami, filarami i łukami, mieszcząca obecnie ciekawe muzeum. Reprezentacyjnym gmachem jest bardzo wystawny Vidhana Soudha – Sekretariat i Siedziba Stanowego Ciała Ustawodawczego wzniesiona w latach pięćdziesiątych XX wieku, a do jednych z niewielu zabytków należą neogotyckie budynki sądu i biblioteki. Z racji tego, że Bangalore jest ważnym centrum biznesowym, znajduje się tam mnóstwo hoteli o różnym standardzie, z których korzystają nie tylko inwestorzy z całego świata, ale także turyści rekompensujący sobie brak znaczących zabytków barwnym sercem miasta, pełnym wąskich uliczek, restauracji, pubów i przede wszystkim gwarnych targowisk, na których królują aromatyczne przyprawy. Jeżeli ktoś chce uciec od miejskiego zgiełku, powinien odwiedzić egzotyczny Park Narodowy Bannarghatta znajdujący się kilkanaście kilometrów na południe od miasta lub udać się do świetnie zorganizowanego parku wodnego Wonderla Amusement Park, gdzie dzieci i dorośli mogą wyszaleć się na kolorowych zjeżdżalniach, kolejkach górskich i w basenach.

Kuchnia

Kuchnia w Indiach spowita zapachami setek przypraw uchodzi za coś więcej niż tylko samo odżywianie się. Sztuka kulinarna tego kraju opiera się na hinduskiej filozofii i religii oraz potwierdza silne kontrasty charakteryzujące Indie, gdzie obok siebie żyją bogaci, biedni oraz wyznawcy różnych religii. Do powstania wielu odmian najprzeróżniejszych potraw przyczynił się także klimat, geografia i tradycja związana z czczeniem darów ziemi. Główny posiłek jada się przeważnie wieczorami, rano konsumuje skromne śniadanie, a w dzień kalorie uzupełnia się przekąskami tandoori. Warto także pamiętać, że tradycyjny posiłek jadany palcami, polega na odrywaniu kawałków pieczywa wyłącznie prawą ręką i nabieraniu na kawałek placka ryżu mięsa lub warzyw. W Indiach nie pija się alkoholu po posiłkach, niemniej obcokrajowcom zaleca się wypicie szklaneczki czegoś mocniejszego na lepsze trawienie egzotycznych dań.

Indie kojarzą się z bogactwem przypraw, które służą nie tylko do polepszenia smaku, ale także do pobudzenia apetytu i procesów trawiennych. Gorczycę, kardamon, kurkumę i pieprz uprawiano już około trzeciego tysiąclecia p.n.e., a owiane wieloma legendami związanymi z pochodzeniem, ostre curry, stało się kulinarnym symbolem, o tajniki którego warto zapytać bezpośrednio u sprzedawców. Spacerując po indyjskich bazarach można także wyczuć unoszący się w powietrzu ostry zapach czosnku, czarnej gorczycy, kminku czy imbiru oraz niezwykle popularnej mieszanki kilku przypraw garam masala, nadającej potrawom wyrafinowanego aromatu. Zgodnie z tradycją każde danie powinno także mieć sześć smaków: słodki, słony, gorzki, cierpki, kwaśny i ostry, które pozytywnie wpływają na ciało i ducha. Również tradycyjna medycyna nazywana „ajurwedą” związana jest z żywnością i podkreśla klasyfikację smaków według filozofii sankhja.

Przykładowe potrawy:

Samosy – trójkątne pierożki faszerowane ziemniakami,

Pakory i Bhażije – warzywa zanurzone w cieście i smażone w głębokim tłuszczu,

Am rasa – potrawka z owoców mango,

Paratha – śniadaniowy placek z zapieczonymi warzywami,

Nargisi Kofty – pulpeciki faszerowane jajami na twardo,

Pasandy – baranina w sosie migdałowym,

Tresc opisow dostarczana przez merlinx.

Birijani – mieszanka ryżu i mięsa,

Halim – baranina obtaczana w pszenicy.

Jednym z obowiązkowych składników pojawiających się w wielu daniach jest mleko, z którego można stworzyć sklarowane masło ghi i zsiadłe mleko dahi podawane w różnej postaci, szczególnie by złagodzić dania z chili. W większości regionów popularnością cieszy się dahi schłodzone, podane z solą i cukrem jako lassi. Pod różnymi postaciami występuje także soczewica, a brązowy cukier jaggery dodaje nutę słodkości do pikantnych sosów.

Z pewnością w Indiach bardzo dobrze będą się czuli wegetarianie, gdyż wśród wyznawców hinduizmu właśnie potrawy przygotowywane na bazie ryżu, warzyw i masła ghi, są najczęściej spożywane. W celu przetestowania posiłków bezmięsnych najlepiej zamówić thali – okrągłą, płaską tacę, na której wokół kopczyka ryżu mieści się kilka niewielkich naczyń z różnymi warzywami i roślinami strączkowymi. Centralne miejsce na stole zawsze zajmuje misa z ryżem uważanym w Indiach za symbol płodności. Delikatne przysmaki są także przyrządzane na różne sposoby ze szpinakiem lub z ziarnami lotosu, ale zawsze na bazie miękkiego sera. Wegetariańskie dania nawet w restauracjach bywają podawane na talerzach jednorazowego użytku – liściach bananowca. Do wielu dań wykorzystuje się orzechy kokosowe, a mleko z kokosów można kupić na targowiskach.

Islam również wprowadził do kuchni hinduskiej bogactwo smaków. Potrawy z mięs gotuje się powoli z dodatkiem śmietany, migdałów i suszonych owoców, a o obecności muzułmańskich wpływów świadczy obecność tanduri – stożkowatych pieców ziemnych używanych do przygotowania kebabów. Każde danie z takim słowem w nazwie z pewnością będzie pyszne, tym bardziej że w większości potraw dominuje baranina i mięso z kozy.

Większość turystów może uznać indyjskie słodycze za zbyt słodkie, niemniej warto przynajmniej spróbować takie łakocie jak: rasagulla, sandesz, gulab-dżamuny czy rasamalai oraz chrupiące, ociekające złotym syropem dżelabi. Odpowiednikiem puddingu ryżowego jest natomiast khir, a klasyczne lody orzechowe noszą nazwę kulfi.

Po posiłkach Hindusi najczęściej pijają tradycyjną indyjską herbatę podawaną na mocno, słodką lub gotowaną z mlekiem i przyprawami. Często spotyka się mężczyzn żujących po posiłkach paan, czyli pastę ze zmiażdżonych orzechów areki, liści pieprzu betelowego, katechu, goździków, kardamonu i kilku innych składników, która ma właściwości dezynfekujące jamę ustną, sprzyja trawieniu i odświeża oddech, ale może także odurzyć. Chociaż Indie nie są potentatem alkoholu, produkuje się tam z ryżu arabski anyżowy arak z dodatkiem trzciny cukrowej lub palmy. Po obiedzie wypada także spróbować palmowego wina toddy produkowanego z kwiatów palmy kokosowej oraz alkoholu feni wytwarzanego z owoców nerkowca.

Warto pamiętać, że Indie to kilka różnych tradycji kulinarnych związanych z poszczególną częścią kraju i tam należy szukać regionalnych przysmaków.

Regionalna kuchnia Wyżyny Dekan jest dosyć zróżnicowana, gdyż na północy podstawą jest pszenica i mięso, a na południu i w regionach nadmorskich ryż i ryby. Do dań dodatkiem są cienkie kromki pieczywa rumali roti lub też kwaśne, płaskie chlebki szirmal. W sklarowanym maśle zrobionym ze zsiadłego mleka bawolic macza się pszenne ciasteczka bafla, natomiast ostry smak pikantnej zupy z soczewicy (dalem) łagodzi się słodkimi knedlami ladu.

Obyczaje

Indie są bardzo rozległym i różnorodnym krajem, w którym ściera się mnóstwo etnicznych, religijnych i biznesowych interesów, budujących jednak najbardziej skomplikowany na świecie ustrój demokratyczny. Kontrasty rzucają się w oczy na każdym kroku, a Indie od zawsze fascynowały cudzoziemców. Współczesne społeczeństwo nieustannie zmaga się ze zmiennymi warunkami ekonomicznymi i szerokim podejściem do religii, przez co przedstawia się przybyszom z zewnątrz jako barwne, skomplikowane i podzielone ze względu na poziom zamożności, gdzie religia hinduistyczna ściśle związana jest z sytuacją polityczną i życiem codziennym. Bogactwo religii jest dla Indii bardzo ważne i łączy w sobie cztery wielkie religie świata: hinduizm i buddyzm, które narodziły się właśnie tam oraz islam i chrześcijaństwo, które dotarły w wyniku podbojów, działalności handlowej i misyjnej.

Z racji tego, że po Chinach właśnie Indie są najludniejszym krajem, ludzie różnią się tam wyglądem, językiem, obyczajami i religią. Większość społeczeństwa wyznaje hinduizm, aczkolwiek mniejszość stanowią muzułmanie. Wyznawcy hinduizmu często mają czoła pomalowane w pasy symbolizujące ziemię lub na znak oddania konkretnemu bóstwu. Powszechnym symbolem jest także kropka tilaka namalowana kciukiem umoczonym w cynobrze, której nie należy mylić z podobnym znakiem bindi (puttu lub kumkum w zależności od języka) na czole kobiet, gdzie według wierzeń hindusów znajduje się mistyczne „trzecie oko”. Obecnie znaczenie tego symbolu jest różnie interpretowane i często stanowi po prostu element dekoracji. Chociaż hinduizm jest bardzo skomplikowaną grupą wierzeń religijnych, warto zapamiętać, że podstawą indyjskiego systemu kastowego są pojęcia: dharma, czyli obowiązki wynikające z miejsca w społeczeństwie i etapu życia oraz karma – suma popełnionych uczynków w różnych wcieleniach, decydująca o charakterze następnego wcielenia w łańcuchu reinkarnacji. Według hinduskich wierzeń każdy człowiek rodzi się w konkretnej grupie (tzw. dżati) z góry określającej zawód i pozycję społeczną. Oficjalnie istnieją cztery kasty zwane warna: najwyższa bramini, wojownicy kszatrijowie, kupcy i rzemieślnicy wajśjowie oraz osoby pełniące funkcje służebne – śudrowie. Ogólnie Indie tworzą niezwykle skomplikowaną i interesującą mozaikę wyznaniową, dlatego żeby szczegółowo zrozumieć tamtejszą kulturę i znaczenie zabytków warto wcześniej sięgnąć po odpowiednią lekturę.

W życiu społecznym ważną rolę odgrywają rozmaite święta związane głównie z wyznawanymi religiami, więc warto zwrócić uwagę chociażby na takie święto jak dasera upamiętniające zwycięstwo wojowniczej bogini Durgi nad Mahiszą, nawratri – święto najwyższej bogini matki, liczne rytuały w Kalkucie przyciągające wiernych, święto Holi czy spektakle związane ze zwycięstwem Ramy i walką dobra ze złem. Z racji na bogactwo wszystkich religii takich świąt jest mnóstwo, więc niezależnie od czasu pobytu w Indiach można trafić na jakieś fascynujące przedstawienie, które dla wiernych ma ogromne znaczenie duchowe, a dla turystów może stać się ciekawą atrakcją turystyczną. Rozwarstwienie społeczne w Indiach jest tak duże, że zwiedzając miasta mija się na ulicach stada kóz, wielbłądy, słonie, furmanki, ręcznie malowane, przepełnione i zdezelowane autobusy, kobiety w kolorowych strojach i zaklinaczy węży, między którymi przemykają nowoczesne auta i turyści zwiedzający kraj na własną rękę.

Kultura indyjska miała także bardzo duży wpływ na film przyciągający miłośników melodramatów i tzw. „masala westernów”, produkowanych przez indyjski przemysł filmowy pod wspólnym terminem Bollywood. Podobnie jest z muzyką filmową i tańcem wyrażającym w Indiach tożsamość narodową, więc może w trakcie pobytu warto zapisać się na szybki kurs bharata-natjam, choć stylów tańca są tam setki. Wpływy poszczególnych religii można także zaobserwować we wszystkich możliwych przejawach sztuki (malarstwo, rzeźba, rzemiosło itp.) obecnych na każdym poziomie życia społecznego.

Podczas zwiedzania miast i świętych miejsc warto pamiętać o obowiązującej w Indiach etykiecie. I tak przed wejściem do prywatnego domu, świątyni czy meczetu należy zdjąć obuwie (w niektórych miejscach można kupić specjalne ochraniacze) i nie wnosić wyrobów ze skóry mogących wzbudzić obrazę. Turyści przeważnie mogą uczestniczyć w modłach, muszą jednak pamiętać o odpowiednim stroju (w zależności od rodzaju świątyni obowiązuje nakrycie głowy, a kobiety powinny przykryć ramiona i głowę oraz mieć na sobie długą spódnicę). W dobrym tonie leży składanie rąk w geście powitania i pozdrowienia namaste, chociaż zdarza się, że Hindusi witają mężczyzn po prostu uściśnięciem dłoni. Kobiecie nie należy podawać ręki, jeśli ona pierwsza nie wykona tego gestu.

Tresc opisow dostarczana przez merlinx.

Posiłki należy spożywać prawą ręką, natomiast nie należy wskazywać czegoś palcem, ale całą dłonią lub podbródkiem, a pokazywanie komuś spodów stóp oznacza brak szacunku. Lewa ręka oraz lewa noga uważane są za nieczyste i nie wolno nimi dotykać przedmiotów świętych. Nie powinno się natarczywie przyglądać kobietom, gdyż w kulturze hinduskiej nachalne przypatrywanie się może oznaczać napastowanie seksualne. Białe kobiety nie mają lekko w Indiach, gdyż uważane za wyzwolone i bezpruderyjne, bywają zaczepiane słownie przez Hindusów, więc naprzykrzającego się delikwenta należy jak najszybciej i stanowczo odprawić. Kobiety powinny bez oporów korzystać z licznych udogodnień skierowanych do nich, takich jak osobne kolejki na dworcach, poczekalnie dla pań i damskie przedziały w środkach komunikacji publicznej. Stroje topless rzadko bywają akceptowane, a przy fotografowaniu ludzi należy zachować dużą ostrożność i szanować cudzą prywatność.

W gościnie u Hindusów nie należy wchodzić do kuchni, nie zbliżać się do paleniska i wypada także poczekać, aż gospodarz nałoży jedzenie. Warto pamiętać, że mieszkańcy Indii żyją na godziny, wszystko musi mieć ustaloną porę, a czas dzieli się na właściwy i niewskazany, w którym nie wykonuje się pewnych czynności.

W Indiach z pewnością nikt nie odmówi przyjęcia napiwku, który zwyczajowo w restauracjach wynosi 10-15% wartości rachunku. Taksówkarzom, rikszarzom i tragarzom zostawia się przeważnie resztę. Podczas zakupów wskazane jest targowanie, chyba że robi się zakupy w sklepach ze stałymi cenami.

Indie atakują turystów wieloma bodźcami, dlatego warto zwracać uwagę na wszystkie aspekty obyczajowości tego fascynującego kraju i starać się je poznać, by pobyt w Indiach był wyjątkowym doświadczeniem turystycznym. Wszystko zapiera dech w piersiach, wszystko jest inne, wszystko jest egzotyczne i pasjonujące..., w końcu na ogromnym terytorium mieszka ponad miliard ludzi połączonych skrajnymi religiami i językami.

Aktywny wypoczynek

Zwiedzanie miast nie jest w Indiach jedyną formą aktywnego spędzania czasu. Solidnie można zmęczyć się podczas zdobywania wysoko położonych fortec i świątyń, a także w trakcie pieszych wycieczek po rezerwatach przyrody i parkach narodowych. Czasy kolonialne pozostawiły po sobie tradycje budowania pól golfowych i zamiłowanie do krykieta, a poszczególne hotele i agencje turystyczne oferują swoim gościom wędrówki konne i safari na wielbłądach (szczególnie Pustynia Thar). Trasy przygotowywane są pod kątem trudności i kondycji uczestników. Coś dla siebie znajdą także miłośnicy off-roadu, czyli jazdy po bezdrożach quadami, motorami i samochodami terenowymi.

Region Wyżyny Dekan nie ma dostępu do morza, dlatego na miłośników aktywnego spędzania wolnego czasu czekają tam kurorty górskie Ghatów Zachodnich i Wschodnich, z których można wyruszać na trasy trekkingowe. Szlaki biegną przez dzikie tereny, na wielu stopniach trudności i na różnych wysokościach. Po drodze można zwiedzać liczne rezerwaty przyrody, wodospady skryte w dżungli, wylęgarnie krokodyli oraz zdobywać punkty widokowe. Poszczególne rezerwaty przyrody i parki narodowe organizują dla podróżników jeep safari, na których podziwia się świat dzikich zwierząt, natomiast na wyprawach wędkarskich można obserwować wspaniałą przyrodę oraz łowić ryby w jeziorze Mukurthi Lake, w rzekach Gurmund, Avalanchi, Peermund, Emarald, Chambar czy Kallkundi Streams oraz wielu górskich potokach.

Wycieczki Fakultatywne

Gwailor – klejnotem regionu Madhya Pradesh jest dawna stolica poważnego księstwa o tej samej nazwie, po świetności której ostał się ogromny fort wzniesiony na szczycie potężnego piaskowcowego wzgórza. Jest to również jedna z najbardziej masywnych fortec na świecie, więc nawet jeśli ktoś nie interesuje się architekturą obronną, powinien z ciekawości przekroczyć progi imponujących bram. W północnej części cytadeli zwiedzić można pałac radży Mana Singha, będący najlepiej zachowanym elementem datowanym na XV/XVI wiek. Warto zwrócić uwagę na oryginalne błękitne płytki ceramiczne, dwie ozdobne świątynie Sasbahu, mniejsze pałace, dziedzińce otoczone apartamentami i zróżnicowane dachy. Całość robi niezwykłe wrażenie, szczególnie po zapoznaniu się z burzliwymi dziejami miejsca, opowiedzianymi przez Muzeum Archeologiczne.

Park Narodowy Keoladeo Ghana – ta niezwykła enklawa zieleni oferuje turystom wiele godzin spędzonych na obserwowaniu dzikiej przyrody, podglądaniu egzotycznego ptactwa oraz wypoczynku po wyczerpującym zwiedzaniu Agry. Dzięki wyjątkowemu zróżnicowaniu środowiskowemu i klimatycznemu żyje tam mnóstwo gatunków ptaków, obserwacja których nawet amatorom może sprawić dużą frajdę. Wystarczy tylko dobry przewodnik, bystry wzrok i lornetka, by przed obserwatorami otworzył się bogaty świat ptaków wędrownych przybywających z Rosji, Azji i innych części świata. Aby pobawić się w ornitologa najlepiej wynająć łódź i o świcie wyruszyć na spowite mgłą jezioro z wyspami, na których słychać ptasi śpiew i trzepot skrzydeł, chociaż w gęstwinie drzew czają się także sambary indyjskie, gazele i jelenie aksis.

Orccha – w średniowiecznym miasteczku leżącym nieco poza utartymi szlakami turystycznymi na podróżników czeka prawdziwy przykład hinduskiej architektury w postaci pałaców założonych w XVI i XVII wieku na brzegach rzeki Betwa przez przywódców lokalnych klanów. Zwarty kompleks tworzą trzy pałace o architekturze wyciągniętej z bajkowego świata, gdzie uwagę przyciągają interesujące freski poświęcone indyjskiej mitologii. Z wysokiej świątynie można zrobić ciekawe zdjęcia całego miasta i okolic, a na koniec zwiedzania udać się nad rzekę, przy brzegach której znajdują się królewskie grobowce w formie baldachimu zwane „chatri”.

Bhopal – stolica regionu Madhya Pradesh może pochwalić się kilkoma ciekawymi budynkami użyteczności publicznej, a także wspaniałym położeniem między wzgórzami, jeziorami oraz ogrodami. Do dziś funkcjonuje tam mieszanka kultury hinduskiej i islamskiej, co łatwo zauważyć podczas wędrówki wąskimi uliczkami Starego Miasta, gdzie miejscowe przekupki targują się o cenę srebra, jedwabiu i biżuterii. Z pewnością warto przyjrzeć się architekturze centrum sztuk Bharat Bhavan, w którym często odbywają się imprezy kulturalne i koncerty oraz zobaczyć serce królewskiego Bhopalu – przestronny plac Imam Square otoczony niewielkimi meczetami. W skansenie wioski plemiennej Rasztrija Manawa Sanghralaja zgromadzono wiejskie domy z malowidłami ściennymi i wyposażeniem, aczkolwiek zadziwić może także ilość muzeów, galerii i teatrów.

Bhimbetka – w piaskowym łańcuchu rozciągającym się na długości kilku kilometrów archeolodzy odkryli mnóstwo jaskiń z malowidłami ściennymi pochodzącymi z epoki neolitu. Przyroda nadała tam skałom przedziwne kształty i kolory, które wykorzystali ludzie pierwotni w celu graficznego zobrazowania swojego życia. Jaskinie wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO podzielono według dat powstania na pięć grup, które zwiedzający mogą poznać na specjalnie wyznaczonych trasach między skalnymi labiryntami.

Sanchi – w hipnotycznym miejscu wznosi się Wielka Stupa, czyli buddyjska budowla sakralna w kształcie kopca, którą zaczęto wznosić już w II w. p.n.e. Tajemnicza świątynia otoczona kamiennym ogrodzeniem ozdobiona jest skomplikowaną kompozycją rzeźb i czterema bramami z powierzchnią przedstawiającą życie Buddy. Całe wzgórze zabudowane jest również innymi stupami skrywającymi święte relikwie uczniów Buddy, budynkami klasztornymi i świątyniami. Wyrafinowana ikonografia i symbolika odkryta przez armię brytyjską w 1818 r. figuruje na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Mandu – potężne ruiny dawnej stolicy sułtanatu Malwa potrafią zrobić wrażenie nawet na turystach niezainteresowanych architekturą fortyfikacyjną. W opuszczonym mieście warto pojawić się po porze monsunowej, gdy wspaniałe ruiny otacza bujna i soczysta roślinność. Mury całego kompleksu ciągną się na długości kilkudziesięciu kilometrów, a na podróżników czeka ponad siedemdziesiąt różnego rodzaju budowli wzniesionych między XI a XVI wiekiem, w pięknej górzystej scenerii. Dostępu do jezior, gajów, ogrodów i pałaców strzegą wielkie wrota Bhangi, po przekroczeniu których trzeba się liczyć z wieloma godzinami zwiedzania. Warto więc odpowiednio zaplanować czas, by zobaczyć chociażby wielki meczet Dźama Masdźid z różowego piaskowca, pałac-okręt Dźahaz Mahal wyglądający o zachodzie słońca jakby płynął po wodach jeziora, pałac-huśtawkę Hindola Mahal sprawiającą wrażenie kołysania się na wietrze, grobowiec Hośang-szaha wykonany z białego marmuru i szereg innych zaskakujących budowli.

Munnar – małe miasteczko położone wśród szczytów Gór Cynamonowych ma w sobie wiele uroku. Prowadzi tam również widowiskowa droga pełna serpentyn wijących się pośród herbacianych pól. W czasach kolonialnych w przyjemnym kurorcie z widokiem na groźne szczyty wypoczywali urzędnicy brytyjskiej administracji, natomiast obecnie podążają tam podróżnicy żądni wspaniałych widoków i walorów środowiskowych. Warto przykładowo wybrać się na Lockhart Gap, skąd roztaczają się zapierające dech widoki na góry Annamalaj, zdobyć najwyższy szczyt południowych Indii w kształcie głowy słonia – Anaj Mudi (2694 m n.p.m.) lub też po prostu posiedzieć nad górskim potokiem. W kurorcie bez problemu można znaleźć nocleg w którymś z przytulnych hoteli.

Wycieczka do parków narodowych – północna część Wyżyny Dekan obfituje w rezerwaty dzikiej przyrody obejmujące trudnodostępne, ale malownicze tereny. Większość takich miejsc oferuje turystom dogodną bazę noclegową, przejażdżki na słoniach, jeep safari i różnego rodzaju rozrywki umilające spędzanie urlopu i polegające między innymi na poznawaniu indyjskiej kultury. Przy okazji można podglądać egzotyczne gatunki ptactwa, a nawet z bezpiecznej odległości wypatrzyć tygrysa wybierającego się na polowanie. W parku Bandhawgarh znajduje się zagroda, w której dzieci mogą nakarmić słonia i zobaczyć jego tresurę, natomiast największym i najlepiej zorganizowanym parkiem w Indiach jest Kanha. Podziwiać tam można nie tylko mnóstwo gatunków dzikich zwierząt, ale także rzeki wijące się malowniczo w dolinie Banźiar. Warto wiedzieć, że ta niezwykła okolica posłużyła jako inspiracja dla R. Kiplinga do napisania „Księgo Dżungli” oraz Waltowi Disneyowi do nakręcenia filmu. Z kolei Park Narodowy Panna warto odwiedzić po porze deszczowej, gdy różnorodna roślinność nabiera intensywnych barw i wodospady obfitują w wodę. Następny w kolejce jest rezerwat Śiwpuri, w którym oprócz cudownej roślinności można odnaleźć zbudowane z białego marmuru mauzolea członków rodów królewskich.

Kurorty górskie Tamil Nadu – brytyjscy koloniści pozostawili w górach Tamil Nadu szereg bardziej i mniej interesujących miejscowości tworzących mieszankę sielskiej wsi, nadmorskiego kurortu i miejskich rozrywek. Pełnymi serpentyn drogami wijącymi się od strony regionu Karnataka między zielonymi polami ryżowymi można dotrzeć do pasma Gathów Zachodnich, gdzie widoki są niezwykłe, a najważniejszym miastem jest Kojambatur – duży ośrodek znany z handlu kawą i herbatą. Najwyżej położonym kurortem jest Utakamand w masywie górskim Nilgiri. To znane uzdrowisko otaczają piękne lasy pełne drzew iglastych i eukaliptusów. Przez lata wypoczywali tam brytyjscy urzędnicy z rodzinami, dla których jedną z atrakcji był wspaniały ogród botaniczny założony w XIX w. przez markizę Tweeddale. Można tam spędzić miłe popołudnie, spacerując między orchideami, paprociami, drzewami ozdobnymi i ziołami porastającymi malownicze zbocze. Zwiedzić warto również kilka kościołów i budynków z czasów kolonialnych oraz popływać łodzią po przepięknym jeziorze. Turyści zaglądają chętnie do Utakamand ze względu na ciekawe trasy wycieczkowe, piesze, konne i dla zmotoryzowanych. Przyjemnym kurortem jest także Kodajkanal, który swoje piękno zawdzięcza tarasowym wzgórzom i urokliwemu jeziorku. Tzw. „Księżniczkę Kurortów Górskich” założyli Amerykanie leczący zdrowie utracone w zabójczym klimacie. Pięknym widokom towarzyszy dobra baza noclegowa, mnóstwo sklepików oraz widokowa promenada Coaker’s Walk.

Dżajpur (Jaipur) – jedno z najciekawszych miast w Indiach zwane jest także „różowym miastem” za sprawą koloru widocznego na elewacjach zabytkowych budynków. Historia osady sięga XVIII wieku i kryzysu mogołskiego, w którym to maharadża Sawaj Dżaj Singh II przeniósł tu stolicę regionu z pobliskiego fortu Amber. Pierwotnie miasto utworzone przez regularną, kwadratową siatkę ulic charakteryzowało się szarą barwą, niemniej w 1883 r. zostało przemalowane na odcienie różu dla uczczenia wizyty brytyjskiego członka rodziny królewskiej – księcia Alberta. Kwadraty ulic przedzielono zadrzewionymi alejami mającymi symbolizować podział świata na dwie części, a miasto otoczono murami i wydzielono sektory dla cechów kupieckich i rzemieślniczych. Na ulicach do tej pory można spotkać wielbłądy, furmanki załadowane warzywami, mężczyzn odzianych w tradycyjne stroje i wszechobecne święte krowy. Bez wątpienia największą atrakcją Dżajpuru jest zadziwiający wyglądem XVIII-wieczny Pałac Miejski, w którym znajduje się muzeum z bogatą kolekcją uzbrojenia, tkanin i manuskryptów. Przepięknie wygląda Pawi Dziedziniec, a do murów w różowym kolorze przylega jeszcze ciekawszy architektonicznie Pałac Wiatrów z niesamowitą fasadą utworzoną przez przewiewne nisze i blisko tysiąc okien. Otwory okienne służyły przed laty kobietom, które swobodnie mogły obserwować życie miejskie, pozostając niewidocznymi dla obcych oczów. Na uwagę w Dżajpur zasługuje jeszcze Dżantar Mantar, czyli obserwatorium maharadży z intrygującym zbiorem gigantycznych przyrządów astronomicznych, kilka barwnych bazarów i Muzeum Centralne z dosyć chaotyczną kolekcją różnych przedmiotów i wyrobów związanych z życiem Radżastanu. W Dżajpur znajduje się więcej ciekawych miejsc do odwiedzenia, a dogodna i komfortowa baza noclegowa ulokowana między innymi w wystawnych pałacach pozwala na nieograniczone zwiedzanie na krótkich wycieczkach pasjonujących okolic.

Udajpur – romantyczne „miasto jezior” usytuowane w samym sercu gór Arawalli swoim urokiem i atmosferą przyciąga nie tylko filmowców, ale także turystów pragnących zobaczyć kilka wspaniałych atrakcji. Udajpur przeżył największy rozkwit w latach 1600-1700, kiedy bogaci maharadżowie stworzyli jego baśniową urodę. Słoneczna starówka rozłożona przy trzech przepięknych jeziorach pełna jest zadbanych fortów, pałaców, świątyń i ogrodów dających chwilę wytchnienia przed żarem lejącym się z nieba. Już sam spacer gęstą zabudową i wąskimi uliczkami, pełnymi kramów, zakładów rzemieślniczych i sprzedawców indyjskich potraw, może dostarczyć wielu pozytywnych emocji. Najbardziej rozpoznawalną budowlą Udajpuru jest dumnie górujący nad jeziorem Pałac Miejski rozbudowywany przez kolejnych władców. Jest to swoista mieszanka stylów architektonicznych, utrzymująca jednak pewną jednolitość i wizualną spójność. W kilku połączonych pałacach można zwiedzić interesujące muzea, a także wnętrza pełne balkonów, kopuł z elementami luster, kolorowych szyb, wspaniałych malowideł ściennych, mebli i wielu innych ciekawostek budzących turystyczną ciekawość. Na starówce uwagę także przyciąga wyjątkowo piękna świątynia Jagdish z XVII wieku, której ściany i wieże pokrywają rzeźby boga Winszu i sceny z życia Kriszny, a w środku znajduje się statua mitycznego ptaka Garudy. Warto także dotrzeć na wyspę Jagniwas znajdującą się na jeziorze Pichola, by zobaczyć letnią rezydencję władców z XVIII wieku, pełniącą funkcję luksusowego hotelu. Na pozostałych wyspach również wznoszą się wspaniałe pałace i świątynie, które warto obejrzeć chociażby z pokładu statku wycieczkowego.

Ahmadabad – największe miasto Gujarat i kilkumilionowa aglomeracja związana z Mahatmą Gandhim – twórcą współczesnej państwowości indyjskiej i propagatorem pacyfizmu. Atmosfera wielkiego miasta odczuwalna jest na zatłoczonych ulicach, pełnych furmanek, rowerów i wąsatych Hindusów w czerwonych turbanach, sprzedających swoje towary na barwnych stoiskach. Chociaż Ahmadabad nie leży na utartych, turystycznych szlakach, warto zajrzeć tam ze względu na kilka ciekawych miejsc. Jednym z nich jest starówka z XV-wieczną cytadelą Bhadra, którą zwiedzający mogą zobaczyć z poziomu dachu. Potężne mury niemal z wszystkich stron oblepione są straganami oferującymi turystom srebrną biżuterię i całą paletę barwnych tkanin. Naprzeciwko cytadeli znajdują się dwa meczety, których ornamentyka wykończenia wnętrza kontrastuje z rozmaitymi inskrypcjami. Dobrym przykładem mieszanki stylu hinduskiego i muzułmańskiego jest XVI-wieczny meczet Sidi Sajjid zbudowany z piaskowca i podkreślony ramami okiennymi rzeźbionymi w kamieniu z motywami drzew palmowych. Warto przedrzeć się przez sznur samochodów i tłumy pieszych na ulicy Manek Chowk, by zobaczyć nie tylko pozostałe meczety i świątynie, ale także urocze mozaiki w Muzeum Tkanin Calico, zabytkowe mauzoleum rodziny Ahamada-szaha oraz Muzeum Plemion prezentujące różne ludy zamieszkujące Gujarat. Nowoczesna architektura Ahmadabad świadczy o dużej wadze, jaką miasto przywiązuje do estetycznych rozwiązań oraz kultury i sztuki obecnych w wielu świetnych muzeach i galeriach. Podczas spaceru można trafić także do przytulnej restauracyjki, gdzie dania wegetariańskie podawane są na ogromnych mosiężnych talerzach, a świeżo zaparzona herbata smakuje wyjątkowo. Z racji tego, że miasto odegrało ważną rolę w kształtowaniu indyjskiej niepodległości, wypada udać się do dzielnicy Sabarmati, gdzie w surowych budynkach, w otoczeniu drzew manganowych, zorganizowano muzeum poświęcone Gandhiemu. W placówce można nie tylko obejrzeć listy i fotografie mówiące o dziejach walki o niepodległość, ale także przedstawienia typu światło i dźwięk. Ciekawostką występującą w mieście i okolicach są także zabytkowe wielopoziomowe studnie zwane „waw” i wyglądające później na fotografiach jak prawdziwe perełki architektury (Dada Harini Waw, Mata Bhawani Waw, Adaladź Waw).

Hajdarabad – kilkumilionowe miasto na rzeką Musi, w którym ludność hinduska posługuje się językiem „telugu”, a muzułmańska „urdu”. Panuje tam niepowtarzalna atmosfera zatłoczonych bazarów, na których można kupić kadzidła, przyprawy i wyroby rzemieślnicze oraz perły różne pod względem koloru i wielkości, ponieważ Hajdarabad jest głównym rynkiem handlu perłami w Indiach. Miasto powstało w 1591 r. po tym, jak na skutek przeludnienia i braku wody w Golkondzie przeniesiono tam stolicę regionu. Bogata kolekcja diamentów skusiła Wielkich Mogołów w XVII stuleciu do zajęcia miasta, natomiast po śmierci mogolskiego władcy Aurangzeba kolejna dynastia Asaf Khan ogłosiła jego niezależność. Jeżeli ktoś lubi chaotyczne aglomeracje o kosmopolitycznym charakterze powinien zagłębić się w zatłoczone uliczki, po których przemykają trójkołowe tuk-tuki. W centrum miasta pełnego monumentalnych budynków, meczetów i świątyń znajduje się jezioro Hussain Sagar. Z kolei ulica Mahtama Gandhi Road przecina dzielnicę sklepów oraz modną promenadę nadbrzeżną Tank Bund, z której widać jeden z największych posągów Buddy na świecie, stojący na niewielkiej wysepce pośrodku jeziora. Znakiem rozpoznawczym miasta jest jednak słynna kolumnada Charminar wznosząca się na otoczonej murem starówce i efektownie oświetlona nocą. Imponujące bramy tworzące ten meczet, wzniesione przez sułtańskich władców w XVI wieku, charakteryzują się wysokimi minaretami i łukami, pod którymi często rozkłada się barwny bazar i nieustannie panuje gwar. Ilość sklepików z perłami i warsztatów rzemieślniczych sztuki „bidri” w tej okolicy nie ma końca. Uwagę przyciąga także szósty co do wielkości meczet Indii – Mekka Masdżid, w głównym łuku którego znajdują się czerwone kamienie wykonane z ziemi przywiezionej z Mekki. Wędrując dalej brukowanymi uliczkami można dotrzeć do zagmatwanych alejek i bazarów, gdzie królują najwymyślniejsze lokalne potrawy, wonne olejki, tytoń, rozmaite gatunki ziaren i przypraw oraz tysiące innych rzeczy często niewiadomego przeznaczenia. Oddech można natomiast złapać w spokojnych ogrodach Public Garden, w chłodnych salach Muzeum Archeologicznego lub w komnatach Galerii Sztuki Współczesnej, aczkolwiek najmłodszym z pewnością przypadnie do gustu wizyta w zacienionym ogrodzie zoologicznym Nehru – najlepiej prosperującej tego typu placówce w Indiach. Wizytę w Hajdarabad najlepiej podsumować obserwacją zachodu słońca z Czarnej Góry – Kala Pahad, na której dodatkowo można zwiedzić wspaniałą świątynię Birla Wenkateśwara i Planetarium z rozmaitymi pokazami.

Tresc opisow dostarczana przez merlinx.

Bombaj – zwany także Mumbajem swoimi urokami, światem interesów, filmów Bollywood i nadmorską dzielnicą kusi turystów jako stolica wybrzeża Maharashtra. Jest to nie tylko wielki ośrodek kulturowy, naukowy i finansowy, ale także turystyczne centrum ze świetną bazą noclegową, piaszczystymi plażami i ogromną przestrzenią miejską, której główną ozdobą są billboardy z plakatami filmowymi. Bombaj jest także jednym z największych i najgęściej zaludnionych miast świata, w którym żyje około 18 mln mieszkańców tworzących mozaikę kulturową i etniczną. Pod względem architektonicznym Bombaj może kojarzyć się z miastami europejskimi naznaczonymi czasami wiktoriańskiej Anglii. Ogromne miasto położone jest na kilku wyspach połączonych wałami i groblami w jedną, wielką, ograniczoną Zatoką Bombajską i Morzem Arabskim wyspę, na której przemieszczanie się ze względu na natężenie ruchu i mało miejsc parkingowych jest sporym wyzwaniem. Indyjskie określenie miasta Mumbaj pochodzi od hinduskiej bogini Mumba, niemniej Brytyjczycy podczas kolonizacji zmienili nazwę na Bombaj, która oficjalnie przestała funkcjonować w 1995 r., aczkolwiek nadal jest w powszechnym i wymiennym używaniu. Tereny dzisiejszego Bombaju  zamieszkiwane były już w epoce kamienia łupanego, od III w. p.n.e. sprowadzili się tam Maurjowie, a najstarsze budowle w mieście pochodzą z XIV stulecia, kiedy Bombaj znajdował się pod zwierzchnictwem państwa Gujarat. Przełomowym okazał się rok 1534, w którym miasto zajęli Portugalczycy oraz rok 1661, kiedy królowa Katarzyna z Braganzy poślubiła króla Karola II i przekazała władzę Brytyjczykom, co sprzyjało rozwojowi portowemu. Po zbudowania Kanału Sueskiego w 1869 r. Bombaj stał się największym portem na Morzu Arabskimi i do dzisiaj pełni taką funkcję. Dla turystów najciekawsza jest nadmorska dzielnica Colaba przywołująca wielkość Imperium Brytyjskiego. Wzrok zwiedzających od razu przyciąga Brama Indii – potężna, przypominająca łuk tryumfalny konstrukcja, mieniąca się w promieniach słonecznych złotym kolorem miodowego bazaltu. Bramę zbudowano w 1927 r. na pamiątkę wizyty w Delhi króla Jerzego V i królowej Marii. Do tego właśnie miejsca przez dziesiątki lat przybijały statki z kupcami i pasażerami pragnącymi zobaczyć indyjską ziemię. Obecnie statki z portu wożą turystów na intrygującą wyspę Elefantę, będącą tematem osobnej wycieczki. Drugim charakterystycznym budynkiem w tym miejscu jest hotel Taj Mahal przykryty czerwoną kopułą, wybudowany przez indyjskiego magnata prawdopodobnie po tym, jak Brytyjczycy wyprosili go ze swojego hotelu i potraktowali jako zwykłego tubylca. Zaraz za hotelem znajdują się zatłoczone uliczki prowadzące do dzielnicy handlowej. Mijając gdzieś po drodze między innymi Maharaja Chatrapati Museum ze świetnymi dziełami malarstwa szkół mogolskich i radżastańskich oraz Prince of Wales Museum upamiętniające wizytę w Indiach króla Jerzego V, można dotrzeć do kościoła św. Jana Ewangelisty poświęconego poległym w I wojnie brytyjsko-afgańskiej. Największe wrażenie robią jednak budowle wiktoriańskie przy Mayo Road, które można wypatrzyć między drapaczami chmur. Ciekawy jest także gotycki pałac zwany Sekretariatem oraz szereg pobliskich budowli nawiązujących do różnych stylów architektury europejskiej – Biblioteka Uniwersytecka, Wieża Radźiabaj, gmach Sądów czy dworzec Churchgate to tylko niektóre przykłady. Na trasie wędrówki nie powinno zabraknąć dzielnicy Fort – dawnego warownego osiedla będącego zaczątkiem europejskiej osady. Wygląd sprzed lat w tej części miasta można odtworzyć podczas spaceru wzdłuż dzisiejszych ulic Mahatmy Gandhiego i Dr. Dadabhai Naoroji. Ponadto warto zrobić zdjęcie arcyciekawej fontannie Flory na placu Męczenników (Hutatma Chowk) i przyjrzeć się pozostałym kolonialnym budowlom w tak odległym zakątku świata (wspaniały klasycystyczny ratusz, katedra św. Tomasza, kościół św. Andrzeja, synagoga Knesseth Elijahu), które jednak niekorzystnie kontrastują z nowoczesnymi gmachami mieszczącymi siedziby banków, firm, instytucji rządowych itp. Osobną atrakcję miasta stanowią bazary miejskie, których jest pełno i wyłaniają się niespodziewanie z wąskich uliczek. Panuje tam niesamowity gwar i tłok, ale warto poznać kupieckie obyczaje mieszkańców Bombaju i zaopatrzyć się w ciekawe pamiątki. Interesującym doświadczeniem może być także wizyta na dworcu kolejowym Victoria Terminus, który jako dzieło autorstwa Brytyjczyków, był w owym czasie największym przedsięwzięciem budowlanym w kraju. Budynek wzniesiony w II połowie XIX wieku przypomina katedrę, symbolizuje wielki postęp cywilizacyjny i robi wrażenie formą wykonania z kolorowego kamienia, dekoracyjnymi elementami żelaznymi, marmurami i rzeźbami. Każdy napotkany Hindus podpowie także, że najlepsze kebaby i słodkie „dżalebi” można kupić na straganach przy Mohammed Ali Road i że w parku obok Chatrapati Shivaji Terminus rozgrywane są prawdziwe mecze w krykieta. Dodatkowo można odwiedzić muzeum Mani Bhavan, w którym znajdują się najciekawsze pamiątki po Gandhim. Bombaj jest również skarbnicą świątyń wielu wyznań, sanktuariów oraz wielu innych ciekawych miejsc opowiadających o bogatej historii miasta i różnych odłamach hinduizmu. Po zwiedzaniu jednak warto poświęcić czas na relaks i wybrać się promenadą Marine Drive na kilka plaż, nad którymi góruje wzgórze Malabar wyglądające pięknie o każdej porze dnia i nocy. Poza korzystaniem z bogatej oferty noclegowej, turyści mogą brać udział z wielu ciekawych wydarzeniach kulturalnych i świętach będących dla Europejczyków niepowtarzalnym przeżyciem. Warto także pamiętać, że Bombaj jest tłem dla wielu bollywoodzkich filmów, które nie zawsze pokazują rzeczywistość taką, jaka w Indiach jest naprawdę.

Puna – dawna stolica państwa Marathów jest kwitnącym miastem położonym wysoko w górach – Ghatach Zachodnich rozciągających się na krawędzi Wyżyny Dekan. Z racji tego, że działa tam wiele ośrodków badawczych, uniwersytetów i college’ów, Puna nazywana jest Oxfordem Wschodu. Brytyjczycy sprowadzili się do miasta w 1818 r., a w najstarszej części zachowały się mury obronne XVIII-wiecznej twierdzy Śanwar Wada, wokół której sporo się dzieje. Wieczorami bywają organizowane w tym miejscu ciekawe pokazy typu światło i dźwięk oraz okolicznościowe koncerty. Aby wyczuć orientalny klimat indyjskiego miasta, wystarczy tylko zagłębić się w zatłoczone uliczki pełne straganów i świątyń. Można nimi dotrzeć na targ Mahatma Phule i do muzeum Radźa Dinkar Kelkar ze zbiorami poświęconymi rzemiosłu artystycznemu i sztuce indyjskiej. Ogólnie w zabudowie Puny wyróżniają się białe kolonialne domy z ogrodami, ulice ocienione drzewami oraz interesujący budynek Pune University. Turystów intryguje ponadto świątynia Pataleśwar z VII wieku wykuta w skale oraz sanktuarium Parwati zlokalizowane na przedmieściach.

Elura – jednym z najważniejszych zabytków w całych Indiach są słynące na cały świat świątynie wyciosane w skalnych ścianach między VI a IX wiekiem przez wyznawców buddyzmu, hinduizmu i dźinizmu. Świątynie są tak niezwykłe, że trudno oderwać od nich wzrok. Na zwiedzających czeka szczyt architektury tamtych czasów w postaci ogromnych skalnych figur, złożonych kompozycji rzeźbiarskich i szerokiego wachlarza rozmaitej symboliki religijnej. Zwiedzanie grot jest dosyć wymagającym przedsięwzięciem, ale warto uzbroić się w cierpliwość, by zobaczyć chociaż połowę kompleksu. Każda z jaskiń jest inna, w każdej znajdują się tajemnicze znaki i postacie, i każda wywołuje turystyczny zachwyt. Pod względem techniki wykonania nie ma sobie równych świątynia Kajlasa, grota Dasawatara była buddyjskim klasztorem, jaskinia Tin Thal ma trzy kondygnacje z boginiami figur siedzących na lotosach, a dziedziniec w grocie Indra Sabha prezentuje posągi Dźiny o delikatnych rysach. W skałach wykuto ogólnie ponad trzydzieści świątyń, których zwiedzanie jest obowiązkowym punktem wizyty na zachodnim wybrzeżu Indii.

Adźianta – jeszcze jeden z cudów świata, tym razem w postaci unikalnych malowideł i rzeźb zdobiących groty wykute w bazaltowych skałach zielonej doliny w kształcie półksiężyca. Jaskinie odkryto przypadkowo w XIX wieku, a najstarsze z nich datowane są nawet na II w. p.n.e. W całym kompleksie można podziwiać imponujące rzeźby, narracyjne kompozycje z wieloma postaciami i skomplikowane motywy dekoracyjne. Mistrzostwo buddyjskiego rysunku, jakość wykonania i szeroka gama tematów potrafi zachwycić nawet turystów nieobeznanych w temacie. W malowidłach można dostrzec opowieści z życia Buddy, sceny z życia na królewskim dworze i hinduistyczne wierzenia. Groty zwiedza się w dowolnej kolejności, jest ich blisko trzydzieści, są wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i stanowią ważne źródło ikonografii, która rozprzestrzeniła się później w sztuce buddyjskiej Azji Centralnej i Dalekiego Wschodu. Fotografie wykonane w tym miejscu z pewnością będą miały bezcenną wartość turystyczną.

Stare Goa – dawna stolica regionu Goa jest obecnie kilkutysięcznym miastem, do którego najłatwiej dotrzeć z obecnej stolicy – Panaji. Miasto zwane „Złota Goa” zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, dzięki zespołowi obiektów sakralnych, wyglądających uroczo i egzotycznie w towarzystwie palmowych drzew. Niemalże na każdym kroku widać dziedzictwo historycznej osady zdobytej w XVI wieku przez Portugalczyków pod dowództwem Afonso de Albuquerque, dzięki czemu można w wyobraźni odtworzyć potęgę dawnych podbojów kolonialnych. Miasto Goa stało się wielonarodowym centrum handlu morskiego z kościołami, klasztorami, pałacami, dworami, dokami portowymi i targowiskami, które jednak straciły na znaczeniu po przejęciu funkcji stolicy regionu przez Panaji. Po dawnej sławie pozostały jednak wspaniałe perły architektury kolonialnej, które są głównym magnesem przyciągającym turystów. Zaczynając zwiedzanie od Łuku Namiestnikowskiego, pod którym przed wiekami przechodzili przybywający do miasta Portugalczycy, można oddać się wędrówce uliczkami pełnymi rezydencji, budynków użyteczności publicznej i barokowych kościołów ozdobionych kunsztownymi dekoracjami i spiralnymi kolumnami. Wyróżnia się wśród nich katedra św. Katarzyny – największa chrześcijańska świątynia w Azji Południowej wspaniale reprezentująca architekturę baroku. Równie pięknym obiektem jest bazylika Dobrego Jezusa, w której stoi szklana trumna z ciałem św. Franciszka Ksawerego – patrona Goa i misjonarza, który krzewił chrześcijaństwo w tym regionie. Kościół św. Kajetana był wzorowany na bazylice św. Piotra w Rzymie, kościół św. Franciszka z Asyżu skrywa misterne rzeźby, natomiast w najstarszej świątyni Goa – kościele Matki Boskiej Różańcowej spoczywa ciało pierwszej Portugalki (żony jednego z wicekrólów), która odważyła się na podróż do Indii. Ogólnie na wybrzeżu nie ma zbyt wielu świątyń, więc jeśli ktoś interesuje się architekturą sakralną, powinien wpisać Stare Goa jako jeden z głównych punktów planu zwiedzania, tym bardziej że w okolicy znajduje jeszcze kilka innych obiektów sakralnych związanych z hinduizmem (Sri Mangesh Temple, Santa-Durgi, Nagesh).

Koczin – turystyczna stolica Wybrzeża Malabarskiego, urocze miasto i ważny ośrodek kupiecki istotny dla turystów ze względu na ogrom sklepików z antykami i przyprawami oraz możliwość zobaczenia okolicznych wysepek. Jest to również jeden z najważniejszych portów w kraju, liczący wraz z całą aglomeracją ponad 2 mln mieszkańców. Koczin położony jest na kilku wyspach oddzielających jezioro Vembanad od Morza Arabskiego, przez co zwiedzanie może okazać się niemałym wyzwaniem logistycznym. Kupcy od setek lat wywozili z portu przyprawy i daktyle, a począwszy od VIII wieku miasto stało się centralnym ośrodkiem narodu żydowskiego na Półwyspie Indyjskim. Podobnie jak całe wybrzeże, Koczin w roku 1502 podbili Portugalczycy, założyli przedstawicielstwo handlowe i zbudowali pierwszą europejską twierdzę w Indiach. W mieście zmarł podróżnik Vasco da Gama i przez kilkanaście lat jego szczątki spoczywały w miejscowym kościele, po czym zostały przewiezione do Lizbony. Koczinem zainteresowali się także Holendrzy i Brytyjczycy, niemniej większa część zabytków związana jest z obecnością Hebrajczyków. W 1956 r. wprowadzono podział uwzględniający język „malajalam”, a Koczin stał się stolicą Kerali. Handel przyprawami wciąż trwa na wielu barwnych targowiskach, a wieczorami do miejscowych portów przypływają łodzie rybackie oraz statki handlowe utrzymujące gospodarkę regionu. Dzięki bogatym inwestorom dobrze funkcjonuje lokalny rynek, a co za tym idzie – rozwój turystyki i bazy noclegowej. Zwiedzanie najlepiej podzielić na kilka części. Interesująca jest dzielnica Mattancherry, w której znajduje się pałac wybudowany w XVI wieku przez Portugalczyków dla ówczesnego radży (we wnętrzu można oglądnąć tron, stroje koronacyjne, kolekcje mieczy i rydwanów). Spacerowi w tej części miasta towarzyszą stare piękne domy o pastelowych ścianach, które prowadzą do  budzącej zaskoczenie wśród turystów dzielnicy zwanej Żydowskim Miastem. Tamtejsze sklepiki z antykami i przyprawami doskonale prosperują, a Żydom, którzy nie wyjechali do Izraela służy niewielka synagoga Pardesi wybudowana w XVI wieku przez Portugalczyków. W wolnym czasie warto także zawędrować do dzielnicy portowej, gdzie o obecności Europejczyków przypominają stare kościoły i magazyny. Jest wśród nich katolicki kościół św. Franciszka (najstarszy zbudowany w Indiach w XVI stuleciu) i zabytkowa bazylika Santa Cruz, aczkolwiek na przylądku Fort Koczin uwagę spacerujących przyciągają zwisające nad wodą charakterystyczne sieci rybackie, tak samo świadczące o chińskich wpływach, jak dostępna w sklepach porcelana, papier i stożkowe kapelusze używane do dziś przez rybaków. Turystom z nadmiarem wolnego czasu lokalni przewoźnicy oferują rejsy na pobliską wyspę Vypeen z XVI-wieczną portugalską twierdzą Palliport oraz na wsypę Bolghatty, gdzie wznosi się holenderski pałac z XVIII stulecia. Po zwiedzaniu obowiązkowym zajęciem jest wizyta w krzykliwych butikach z biżuterią, jedwabiem i innymi luksusowymi towarami sprzedawanymi za duże pieniądze w Europie i na Bliskim Wschodzie.

Majsur – w książęcym mieście położonym na Wyżynie Dekan zachował się pełen uroku charakter, ukształtowany jeszcze za czasów rządów królów Widźajanagaru. Nazwa dawnej stolicy Karnataki związana jest z demonem Mahishasurem, którego zabiła bogini Chamundi – w związku z tym faktem w mieście znajduje się pomnik bogini upamiętniający to zdarzenie. Najwspanialsze pałace Majsuru powstały w XVI wieku za panowania dynastii Wodejarów, natomiast w czasach brytyjskich miasto było najlepiej administrowanym ośrodkiem w kraju. Najważniejszym punktem na szlaku turystycznym Majsuru jest ekstrawagancki, fantastyczny i niemalże wyciągnięty z baśni pałac Amba Wilas Mysuru Palace wyglądający najpiękniej wieczorem, gdy tysiące żaróweczek oświetla misternie wykonaną fasadę pełną wieżyczek i okien. We wnętrzu pałacu ukończonego w 1912 r. można podziwiać sufity ozdobione mozaiką z kości słoniowej, marmurowe figurki, obrazy przedstawiające członków rodziny królewskiej i mnóstwo innych kosztowności. Do pałacu przynależy także galeria sztuki, niewielkie muzeum i kilka świątyń. Warto także zajrzeć do galerii sztuki mieszczącej się w pałacu Jaganmohan, gdyż tamtejsza kolekcja XIX-wiecznego malarstwa nie ma sobie równych w południowych Indiach. Na liście pozostałych zabytków znajduje się jeszcze kościół św. Filomeny szczycący się pięknymi witrażami, natomiast na szczycie wzgórza górującego nad miastem wznosi się świątynia poświęcona rodzinie królewskiej i bóstwu patronującemu Majsur – Camundeśwari. Po zobaczeniu tych miejsc można pokusić się o wędrówkę między sklepami oferującymi jedwab i wyroby z drzewa sandałowego oraz targami wypełnionymi straganami, na których handluje się kwiatami, przyprawami i kadzidłami. Warto pamiętać również, że w Majsurze znajduje się jeden z najlepszych ogrodów zoologicznych w Indiach – Sri Chamarajendra, więc wypadałoby pokazać małym dzieciom jak wyglądają prawdziwe indyjskie zwierzęta. Wielu turystów pojawia się w mieście na przełomie września i października, w trakcie największego święta jakim jest Dasera, czyli kilkudniowe obchody poświęcone zwycięstwu dobra nad złem.

Hampi – obowiązkowy punkt wizyty na Wyżynie Dekan, którego nie trzeba reklamować, gdyż w świecie turystyki stawiany jest niemalże na równi z Petrą w Jordanii. Nad brzegami rzeki Tungabhadra znajduje się opuszczone miasto Widźajanagar, które nie ma sobie równych w Indiach pod względem rozmachu przedsięwzięcia budowalnego. Pierwsza osada założona w tym miejscu w roku 1336 została zniszczona dwa stulecia później przez wojska muzułmańskie. Pozostały po niej doskonale zachowane ruiny, będące obecnie bezcennym stanowiskiem archeologicznym. Turystyczny respekt budzą ogromne budowle stojące wśród wysokich zwałów skalnych oraz miliony wielkich głazów rozrzuconych na przestrzeni ponad 20 km². Wędrując zasadniczo po dwóch miejscach odkrywa się stopniowo bogatą historię, aczkolwiek jeśli ktoś ma więcej czasu może wypożyczyć rower, motor lub rikszę z kierowcą, żeby zobaczyć jak najwięcej zakamarków rozciągniętych między zagajnikami bananowców, polami ryżowymi i kilkoma wioskami. Obszar „święty” i „królewski” najlepiej zacząć zwiedzać od samej wioski Hampi, gdzie stoi ogromna świątynia Wirupaksza, nad którą rozciąga się wzgórze Hemakuta – doskonały punkt orientacyjny w topografii ruin. Na trasie zwiedzania nie powinno zabraknąć potężnych rzeźb Ganesi, świątyni Kryszny zbudowanej na pamiątkę jednej z kampanii wojennych, świątyni Acjutaraja i świątyni Witthala otoczonej bazarami. Pasjonujących miejsc związanych z historią Indii jest znacznie więcej, więc przed wyprawą warto szczegółowo przestudiować mapę okolic, by nie przegapić największych ciekawostek. Ruiny wpisane są na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a wyprawę najlepiej podsumować zdobyciem wzgórza Matanga, gdyż zachód słońca widoczny z tego miejsca z pewnością wart jest wysiłku.

Madurai – najważniejszym miasto Wybrzeża Mannar, religijne i kulturowe centrum Tamilów, słynące z okazałych świątyń wybudowanych w tzw. stylu drawidyjskim. Jest to równocześnie jedno z najstarszych i nieustannie zamieszkiwanych miast na świecie, którego największą atrakcją zlokalizowaną w historycznej dzielnicy jest świątynia Minakszi Sundareśwara poświęcona Śiwie i jego małżonce. Miasto zbudowane i zarządzane przez dynastię Pandjów między VII a XIII wiekiem, zostało podbite w 1323 r. przez wojska Sułtanatu Delhi. Czas rozkwitu natomiast Madurai zawdzięcza władcy Tirumali, który prowadził aktywną działalność budowlaną, aczkolwiek sama świątynia jest świadectwem królewskiego i arystokratycznego mecenatu Najaków rządzących miastem między XVII a XVIII wiekiem. Ta największa świątynia hinduistyczna jest niezwykle barwna i zaskakuje ogromem przedsięwzięcia budowlanego. Na zwiedzanie warto przyjść rano lub wieczorem, kiedy odbywa się jeden z podstawowych obrzędów hinduizmu służący wiernym do nawiązania kontaktu z bóstwem. Dobrze jest mieć wtedy przy sobie aparat, by sfotografować procesję słoni i całe widowisko, któremu nie brakuje śpiewów, muzyki i mistycznej atmosfery. W obiektywie koniecznie trzeba ująć także samą bramę w postaci bardzo wysokiej schodkowej piramidy zwanej „gopura” – swoistej plątaniny barwnych, tańczących i rozbrykanych bogiń, bogów i przeróżnych scen uwiecznionych za pomocą kunsztownie wykonanych rzeźb, które są tak fascynujące, że trudno oderwać od nich wzrok. Na kolejnym etapie zwiedzania turyści podążają korytarzami i salami pełnymi posągów tańczących mężczyzn, sadzawek, kaplic, wolnostojących rzeźb Śiwy i kolumn ozdobionych postaciami królów Najaków. Warto także wspiąć się na południową „gopurę”, by objąć wzrokiem panoramę miasta, w której wyróżnia się kolejna i równie wspaniała świątynia – Minakszi Amman. Ogólnie w mieście pełnym sklepów i bazarów zawsze panuje żywiołowa atmosfera z typowym dla indyjskich miast tłokiem.

Agra – przez miasto położone zaledwie dwie godziny od Delhi, na brzegu rzeki Jamuny, przejeżdżają tłumy turystów wybierające się na zwiedzanie pobliskiego Tadź Mahal. Część z nich dysponująca zapasem czasu zatrzymuje się jednak w samym mieście, które oferuje również kilka ciekawostek turystycznych. Czasy największej świetności Agry przypadły na rządy dynastii Wielkich Mogołów, którzy właśnie tam urządzili stolicę państwa i wybudowali znany nawet w Europie baśniowy dwór. Najprężniej działającym władcą był Akbar, który w XVI stuleciu rozpoczął budowę fortu i uczynił z niego siedzibę życia politycznego. Z twierdzą sąsiadowała dzielnica rzemiosł i bazarów, do której sprowadzano towary z Persji i Chin. W mieście funkcjonowały liczne świątynie hinduskie, buddyjskie i dźinijskie, które podbili w XIX wieku Brytyjczycy i zbudowali centrum administracyjno-handlowe. Najważniejszym zabytkiem Agry jest dawny fort zbudowany z krwistoczerwonych kamieni ściśle połączonych żelaznymi okuciami. Na turystach zwiedzających twierdzę wrażenie wywierają potężne baszty, wysokie mury, otwory prowadzące ostrzał podczas niejednego oblężenia oraz bramy tak skonstruowane, aby uniemożliwić szarże rozwścieczonych i przeraźliwych słoni wykorzystywanych bardzo często w armii. Chociaż część budowli zajmuje wojsko, zwiedzić można fascynujące apartamenty Akbara z bogatymi dekoracjami i centralny dziedziniec z kwadratowymi łukami, na którym władca organizował turnieje i pokazy zwierząt. Z murów twierdzy można dostrzec słynny Tadź Mahal, a także kolejną imponującą i wytworną budowlę – Diwan-e Chas słynącą z cesarskich ceremonii, uroczystości i rozrywek. W dawnej dzielnicy brytyjskiej wciąż można podziwiać szerokie aleje, mnóstwo eleganckich budynków i świątyń, a dla turystów przygotowano hotele o wysokim standardzie, szereg restauracji oraz tętniącą życiem dzielnicę sklepów. Podróżnicy zaglądają również na najstarszy chrześcijański cmentarz w Indiach pełen zabytkowych nagrobków oraz przeprawiają się na drugi brzeg Jamuny, by zobaczyć grobowiec Itimad-ud-Dauli o ścianach zdobionych marmurową mozaiką oraz piękne ogrody z widokiem na rzekę. Z historycznego punktu widzenia należałoby jeszcze odwiedzić znajdujące się poza miastem w Sikandrze mauzoleum wielkiego Akbara, charakteryzujące się ogromną bramą wejściową i grobowcem zbudowanym na dachu.

Tadź Mahal – wielu turystów przybywa do Indii, by zobaczyć jeden z „siedmiu cudów świata” – mauzoleum będące arcydziełem i najwspanialszym podsumowaniem mogolskiego stylu architektonicznego. Jest to najsłynniejsza budowla Indii rozpoznawana na całym świecie za sprawą cebulastego kształtu z wieżyczkami na skrzydłach i potężnej kopuły. Przed zwiedzaniem warto zapoznać się z intrygującą historią powstania tego cudu ludzkich rąk, powodem którego była miłość do kobiety. Otóż piąty władca ze słynnej dynastii Wielkich Mogołów – Ghijas ad-Din Szachdżachan, żyjący w XVII wieku, kazał wznieść Tadź Mahal ku pamięci swojej żony, Mumtaz Mahal (Perła Pałacu), która zmarła przy porodzie czternastego dziecka. Zrozpaczony władca osiwiał jednej nocy i zagłuszył swoją rozpacz właśnie cudem architektonicznym. Mauzoleum budowane 22 lata (1631-1653) znajduje się w pobliżu Agry i jest jednym z głównych punktów wielu zagranicznych wycieczek do Indii, chociaż wbrew pozorom zabytek nie ma nic wspólnego z historycznym i kulturowym duchem tego kraju, gdyż jest dziełem kultury islamskiej. Podróżnicy z całego świata przybywający do tego wyjątkowego miejsca mijają olbrzymią bramę symbolizującą „wrota do raju”, w której rogach znajdują się minarety wykorzystywane przez imama nawołującego do modlitwy. Dalej, wśród przepięknych ogrodów, wznosi się niezwykły pomnik miłości – mauzoleum Tadź Mahal o proporcjach zadziwiających prostotą nawiązującą do mauzoleum Humajuna w Delhi. Luksusowy marmur zajął miejsce piaskowca, a doskonałe kształty o niemal boskiej poświacie idealnie korzystają ze światła odbijającego się w rzece i ujmująco rysują na tle nieba. Grobowiec jest także symbolem królewskiego ogrodu rozkoszy, którego biały marmur prześwituje między ciemnozielonymi liśćmi drzew, a najważniejszym punktem wewnątrz są sarkofagi Mumtaz i Szachdźahana otoczone subtelnie zdobioną ścianą (prawdziwe groby znajdują się w krypcie poniżej). Uzupełnieniem kompleksu są symetryczne kanały wodne i ogrody krajobrazowe oraz ogród perski przed mauzoleum, imitujący muzułmańskie wyobrażenie raju. Pięknem tego miejsca można delektować się przez kilka godzin, zwiedzając poszczególne elementy kompleksu. Tadź Mahal sprawia wrażenie doskonałości po południu i o zmierzchu, gdy zmieniające kolory światło wydobywa z marmuru i kamieni szlachetnych odcienie bieli, różu, czerwieni, złota i błękitu. Doniosłość obiektu podkreśla pewna legenda, według której głównego architekta mauzoleum oślepiono, aby nigdy więcej nie wzniósł tak cudownego dzieła.

Fatehpur Sikri – jeszcze jedna perła architektoniczna Uttar Pradesh, tym razem w postaci miasta-widma, będącego przed wiekami idealną stolicą zaprojektowaną przez cesarza dynastii Wielkich Mogołów – Akbara. Historia miasta jest dosyć dziwna, gdyż powstało w roku 1571 i funkcjonowało zaledwie przez kilkanaście lat, po czym zostało opuszczone na wieki prawdopodobnie ze względu na niedostatek wody. Na zwiedzanie całego zespołu architektonicznego, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, warto przeznaczyć sporo czasu, ponieważ na długiej wędrówce po kolei odkrywa się królewskie warsztaty Karchany, sale audiencyjne Diwan-e Am, gdzie znajduje się ozdobny tron, Wielki Meczet i Bramę Tryumfów upamiętniającą zwycięstwo Akbara nad Gudźaratem. Na dziedzińcu meczetu warto sfotografować grobowiec szejka Salima z pięknymi ażurowymi parawanami oraz skomplikowane rzeźby zdobiące poszczególne budynki związane z wieloma legendami, których architektura przenosi zwiedzających w czasy XVI-wiecznego imperium mogolskiego.

Delhi – podróżowanie po po stolicy Indii ze względu na powierzchnię jest czasochłonne, szczególnie w godzinach szczytu. Zwiedzanie można zacząć od Starego Delhi, gdzie pełno jest zabytków, świątyń, meczetów, bazarów i sprzedawców nachalnie oferujących swoje towary. Nowe Delhi natomiast łączy dzielnice rządowe pełne ekskluzywnych budynków i rezydencji, z ulicami zamieszkiwanymi przez biedotę. Spacerując zatłoczonymi uliczkami zabytkowej części Delhi można oczami wyobraźni odtworzyć wielkie muzułmańskie miasto zbudowane przez potężnego Wielkiego Mogoła Szahdżahana. O jego potędze świadczą chociażby liczne świątynie znajdujące się przy głównej ulicy – Chandni Chowk, którą najlepiej przebyć rikszą, spoglądając co jakiś czas na wystawy sklepów i kłębiące się przed nimi tłumy Hindusów. Głównym meczetem Delhi jest XVII-wieczny Dżami Masdżid, będący jednocześnie największą muzułmańską budowlą sakralną w Indiach i miejscem modlitwy tysięcy muzułmanów. Obszerny dziedziniec może pomieścić nawet 25 tys. wiernych, a wzrok już z daleka przyciąga olbrzymi minaret oraz mury wzniesione z czerwonego piaskowca i białego marmuru. Warto także zobaczyć pozostałe obiekty przy tej ulicy: świątynię Digambra – najstarsze dżinijskie sanktuarium w Delhi, tzw. Ptasi Szpital (Bird Hospital), świątynię sikhijską Sisgandż Gurudwara, Złoty Meczet Sonehri Masdżid i stojącą wśród kramów świątynię Fatehpuri Masdżid. Świętych budynków hinduizmu jest w okolicy znacznie więcej, więc jeśli kogoś interesuje taka tematyka, powinien zadbać wcześniej o odpowiednią mapę z wszystkimi atrakcjami. Spacer czy nawet przemieszczanie się po Chandni Chowk i okolicach może okazać się prawdziwym wyzwaniem, gdyż niekiedy występują trudności z przebiciem się przez tłum ludzi zalegających przed sklepami i bazarami, dziesiątki riksz przedzierających się między setkami stojących w korku samochodów i niecodzienne sytuacje będące wynikiem miejskiego chaosu. Wschodnim zwieńczeniem tej ulicy, najchętniej odwiedzanym przez turystów, jest jedna z największych atrakcji Delhi – Czerwony Fort (Lal Qila). Do tego niezwykłego miejsca prowadzi otwarta na miasto ogromna Brama Lahurska, stanowiąca przedsmak architektoniczny tego, co się za nią mieści. Nazwa bastionu Lal Qila, z murami sięgającymi 2,5 km długości i ukończonymi w 1648 r., związana jest z kolorem ścian z czerwonego piaskowca i stanowi niepodważalny symbol Delhi widoczny na wielu widokówkach. Czerwony Fort co roku odwiedzają tysiące turystów, gdyż nie tylko symbolizuje niepodległość Indii (właśnie w tym miejscu po raz pierwszy wciągnięto na maszt indyjską flagę), ale jest także imponującą twierdzą o ciekawej architekturze, goszczącą wieczorami fascynujące pokazy światła i dźwięku. W trakcie zwiedzaniu fortu można przejrzeć zadaszone kramy targowiska Chatta Chowk, podążyć do niezwykłej sali audiencji publicznych Diwan-e Am, zgłębić tajemnice pałacu królowej Rang Mahal, zwiedzić muzeum Mumtaz oraz przyjrzeć się rozległym dziedzińcom, ogrodom, meczetom, łaźniom i wielu innym budowlom tworzącym potężne „miasto w mieście”. Niezwykle ciekawie przedstawia się południowa część Delhi, w której można trafić na pozostałości z epok poprzedzających panowanie dynastii Wielkich Mogołów. Dzień najlepiej zacząć od przechadzki po ogrodach Lodich, które tworzą bardzo przyjemny park w europejskim stylu, gdzie podczas długiego spaceru trafia się na otoczone trawnikami grobowce, oczka wodne i strumienie emanujące chłodem. Miejsca pochówku wzniesiono w czasach sułtanów Sajjidów i Lodich, natomiast ciekawostką architektoniczną jest XV-wieczny meczet Bara Gumbad z trzema charakterystycznymi kopułami. Bogato zdobiona fasada i koronkowe detale świątyni z pewnością będą wdzięcznym tematem fotograficznym, podobnie jak pobliski most o ośmiu łukach, zbudowany w XVI wieku przez Mogołów. Podążając dalej na południe arterią komunikacyjną Aurobindo Marg można minąć nie tylko kilka innych grobowców, ale także mnóstwo sklepów i galerii, szczególnie w dzielnicy Hauz Khas. Ulica dociera w końcu do Lal Kot – miejsca narodzin historycznego miasta Delhi, które było twierdzą Radźputów, wzniesioną w XI stuleciu. Można tam zwiedzić wiele historycznych budowli, między innymi meczet Kuwwat al-Islam uznawany za najstarszą świątynię w Indiach z XI wieku, nieukończoną wieżę Alaj Minar, „żelazną kolumnę” z epoki Guptów (IV-V w.) z inskrypcjami stanowiącymi historyczną zagadkę oraz grobowiec Iltutmysza o pięknie rzeźbionych murach. W oczy już z daleka rzuca się ogromna wieża Kutb Minar służąca przed laty jako minaret, z którego wzywano wierzących do modlitwy, a także imponująca brama Alaj Darwaza ozdobiona ciekawymi płaskorzeźbami. W południowym Delhi można znaleźć jeszcze więcej zabytkowych grobowców, współczesnych świątyń i islamskich pomników, a w celu ich poszukiwania należy kierować się takimi nazwami jak: grobowce Kaprys Metcalfe’a, Dżamali-Kamali (meczet i grobowiec świętego), Bhul-Bhulaijan (grobowiec Adhama-chana i jego matki – XVI w.). Jeżeli komuś zostanie więcej czasu na poznawanie delhijskiej historii, może zainteresować się Tughlakabadu – potężnymi ruinami miasta zbudowanego przez Tughlaka w XIV stuleciu. Spacerując po szczątkach fortyfikacji, pałacu i cytadeli oraz fotografując miejsca wykopalisk, łatwiej jest zrozumieć potęgę dawnego świata hinduskiego. To jeszcze nie koniec zwiedzania Delhi. Warto także zobaczyć pozostałą część miasta podzieloną rzeką Jamuna, po której pływają statki wycieczkowe. Średniowieczna atmosfera panuje w dzielnicy Nizamudin, gdzie sercem jest grobowiec sufickiego świętego i mistyka – szejka Nizamuddina Cisti. Dotrzeć tam można uliczkami pełnymi straganów sprzedających święte księgi i mnóstwo hinduistycznych pamiątek, gdzie nieustannie słychać podniesiony głos sprzedawców targujących się z turystami. Na obszernym terenie znajduje się więcej grobowców królewskich wyglądających jak wspaniałe świątynie oraz XVI-wieczne Mauzoleum Humajuna (jedna z najstarszych świątyń poświęcona słudze Ramy), do którego można dostać się przez szereg bram przebitych w murach. W pobliżu mauzoleum znajduje się także największy w Indiach ogród zoologiczny z bardzo unikalnymi zwierzętami. Nad ogrodem natomiast góruje Stary Fort – Purana Kila z wyniosłymi murami, potężnymi basztami i szeregiem wewnętrznych budynków, pokazujących jak różni się azjatycka koncepcja budowy fortyfikacji od europejskiej. W cieniu fortu znajduje się Muzeum Rzemiosła polecane zainteresowanym wyrobami rzemieślniczymi z rozmaitych zakątków Indii, z kolei na miłośników zabytkowych fortyfikacji czeka jeszcze wizyta w ruinach cytadeli Feroz Shah Kotla, obejmujących pałace, meczety i zbiorniki wodne oraz Narodowy Ogród Różany. Tereny przy rzece przechodzą w pagórkowaty park poświęcony bohaterom współczesnych Indii i tam można przyjemnie spędzić czas spacerując po ogrodach, zwiedzając Muzeum Gandhiego (miejsce-symbol trwania patriotyzmu narodowego) i szereg miejsc pamięci związanych z trudną historią Indii. W Delhi ogólnie znajduje się mnóstwo innych ciekawych miejsc, bardzo egzotycznych dla Europejczyków, w których mogą zmierzyć się z indyjskimi obyczajami, poznać nietypową architekturę i niekończącą się ilość świątyń poświęconych hinduizmowi. Dla większości turystów przybywających do Indii, właśnie Delhi jest pierwszym przystankiem oferującym szeroki wachlarz miejsc noclegowych o różnym standardzie. Być może większość zabytków nie zainteresuje dzieci, więc dla nich można przygotować kilka atrakcji w postaci Fun Town (parku z ciekawymi pojazdami i kolejkami), Splash Water Par (parku wodnego z wieloma zjeżdżalniami), Wet and Wild (centrum rozrywki dla różnych grup wiekowych) czy Adventure Island (skoku adrenaliny dla dzieci i dorosłych).

Najczęściej Zadawane Pytania

Kiedy najlepiej wybrać się na Wyżynę Dekan?
Indie mają bardzo zróżnicowany klimat, a pogoda zmienia się w zależności od pory roku i miesiąca. Dla turystów najlepszą porą na wizytę w Indiach są miesiące od września do marca, kiedy można zwiedzać twierdze, pałace i świątynie oraz odpoczywać na plażach. Szczyt sezonu przypada między październikiem a lutym i jeżeli ktoś wybiera się do Indii w tym czasie, powinien zarezerwować hotel z dużym wyprzedzeniem. Dziką przyrodę można obserwować w okresie od lutego do sierpnia, a skwar panujący od kwietnia do lipca najlepiej znoszą turyści wybierający się w góry. Z końcem maja pojawia się natomiast monsun przynoszący obfite deszcze – pora monsunowa trwa od maja do końca września, a północny-wschód Indii latem jest jednym z najbardziej deszczowych regionów na świecie. Urlop w Indiach powinno się planować pod kątem wypoczywania na plażach, wypraw górskich lub zwiedzania zabytków duchowych i materialnych.

Jaka waluta obowiązuje w Indiach i jakie są orientacyjne ceny?
Walutą Indii jest rupia indyjska (INR), 1 INR = 100 pais (paisa). Wartość rupii w porównaniu do większości walut europejskich jest niska, dlatego trzeba nastawić się na posiadanie dużej ilości banknotów. W Indiach należy zwracać uwagę na to, czy cena zawiera podatek (10-15%) od usługi i towarów, czy też nie i wtedy trzeba taką kwotę doliczyć. Ceny bardzo często podlegają negocjacji, Indie nie są drogim krajem, a targowanie się jest powszechnie przyjęte, gdyż Hindusi bardzo często zawyżają ceny podawane obcokrajowcom. Ceny zdecydowanie wyższe mogą obowiązywać podczas świąt i festiwali oraz w miejscowościach leżących na uczęszczanych szlakach turystycznych, a także zależą od standardu noclegu.

Gdzie i jakie pamiątki kupić w Indiach?
Podczas podróży po Indiach turystom wpadają w ręce różne ciekawostki, a właściciele sklepów, stoisk i straganów namawiają nieustannie, czasami nachalnie, do robienia zakupów. Nie ma wtedy sensu się denerwować, tylko zabrać za powszechne targowanie, by uzyskać korzystną cenę i poczuć ciekawą kupiecką atmosferę. Tam, gdzie przebywa najwięcej turystów, zawsze jest najdrożej, dlatego warto czasami zagłębić się w stragany miejskiego targowiska lub uliczkę, na której unosi się zapach chętnie kupowanych przez turystów kadzidełek, fantazyjnych podstawek pod kadzidła, lampek maślanych, przypraw i ręcznie skręcanych papierosów „bidi”. Najwięcej jednak sklepów znajduje w miejscach związanych z turystyką, niemniej wyszukane pamiątki można znaleźć na barwnych targach, w wielkich sklepach zwanych emporiami prowadzonymi przez poszczególne regiony, na muzealnych stoiskach, a nawet w dobrze zaopatrzonych sklepikach hotelowych. Jeżeli poszukuje się jakichś unikalnych, ale drogich towarów można zajrzeć do sklepów delux. Jeżeli ktoś podróżuje poza dużymi miastami powinien rozglądać się za wioskami, które mają własnych rzemieślników i artystów, by tam nabyć unikalne pamiątki, charakterystyczne tylko dla wybranego regionu.

W wielu miejscach można znaleźć srebrną biżuterię z kamieniami szlachetnymi, wyroby ze skóry i drewna, delikatne tkaniny z jedwabiu, kolorowe szale, bluzki i tradycyjne stroje „sari” noszone przez hinduskie kobiety. Indyjskie piękno zaklęte jest także w mosiądzu, miedzi, srebrze i złocie – emaliowanym, grawerowanym i odlewanym, wykorzystywanym pierwotnie w rytuałach. Zainteresowaniem cieszą się reprodukcje marmurowych mozaik, szkatułki, misy z białego marmuru, granitowe posążki z Mamallapuramu, figurki boga-słonia związane z mitologią indyjską, kasetki z kryształu lub alabastru, zwierzęce figurki z Dżajpuru, Waranasi i Biharu oraz czarne narzędzia z Orisy. Nie zna granic także indyjskie bogactwo tkanin wykonanych z wszelkich rodzajów włókiem naturalnych i sztucznych o rozmaitych wzorach, fakturach, splotach, deseniach i kolorach. Podobnie jest ze światem haftów, w których Hinduski są mistrzyniami świata. Panie powinny rozglądnąć się także za kosmetykami do włosów oraz perfumami i olejkami znanych indyjskich firm. Symboliczną pamiątką z pobytu w Indiach zawsze jest figurka Buddy lub któregoś z hinduskich bóstw, wykonana najczęściej z kamienia, mosiądzu lub drzewa sandałowego. W turystycznym bagażu powinna również znaleźć się paczuszka z jakąś przyprawą i aromatyczna herbata zapakowana w ozdobne pudełko. Dobrą pamiątką może okazać się płyta z muzyką pochodzącą z filmu bollywoodzkiego. Ogólnie Indie są prawdziwą skarbnicą pamiątek, która już przy pierwszym zetknięciu może zafascynować bogactwem wyjątkowych towarów.

Jaki czas obowiązuje w Indiach?
Do czasu polskiego dodajemy 3,5 godziny w lecie i 4,5 w zimie.

Jak poruszać się po Indiach?
Indyjskie autobusy docierają w wiele miejsc, a główne przystanki znajdują się najczęściej w pobliżu dworców kolejowych. Turystom zaleca się podróżowanie autobusami klasy delux. Najgorzej wygląda sytuacja na prowincji i obszarach rolniczych, gdzie jeżdżą stare zdezelowane i często przepełnione pojazdy, więc lepiej zastanowić się nad wynajęciem samochodu w hotelu, biurze podróży lub międzynarodowej firmie, najlepiej wraz z kierowcą, gdyż indywidualne podróżowanie po kraju może okazać się zbyt niebezpieczne ze względu na fatalny stan dróg, ogromne zatłoczenie i nagminne łamanie zasad ruchu przez kierowców. Na drogach w nocy często pojawiają się nieoświetlone auta, stada kóz, rowerzyści, przeładowane ciężarówki i mnóstwo innych niespodzianek, które ciężko przewidzieć nawet doświadczonym kierowcom. W Indiach obowiązuje ruch lewostronny, wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy, a w samochodzie najważniejszy jest klakson.

Tresc opisow dostarczana przez merlinx.

Bezpieczniejszą opcją jest pociąg uchodzący w Indiach za najlepszy środek transportu. System kolei jest bardzo rozbudowany, więc przed podróżą pociągiem należy szczegółowo zapoznać się z obowiązującymi zasadami, klasami pociągów i strefami kolejowymi. Przy częstym podróżowaniu koleją warto wykupić specjalny karnet dla turystów. Dużą popularnością wśród podróżników cieszą się kolejowe trasy: Indian Railways i Royal Orient Express oraz podróżowanie pociągami z wagonami sypialnymi. Przy większych odległościach najlepiej korzystać z samolotów.

Najwygodniejsze i najtańsze w miastach są riksze (rowerowe, trójkołowe tuk-tuki i wózki ciągnięte przez mężczyzn), natomiast dosyć egzotycznym sposobem dotarcia do niektórych atrakcji turystycznych jest podróżowanie na wielbłądzie lub słoniu. Przed taką wyprawą trzeba dobrze zastanowić się nad swoimi predyspozycjami, ponieważ niekiedy długa podróż na grzbiecie wymaga dobrej kondycji.

Jakie są ograniczenia celne w Indiach?
Bez cła do Indii można wwieźć rzeczy osobiste, upominki o wartości do 100 USD na osobę, 1 l mocnego alkoholu i 200 szt. papierosów. Bez wcześniejszej deklaracji i bez zezwolenia można wwieźć kwotę do 2,5 tys. USD. Obowiązuje całkowity zakaz wwożenia złota i srebra (poza przedmiotami osobistego użytku) i zakaz wywożenia przedmiotów mających powyżej 100 lat, wyrobów z kości słoniowej, skór zwierząt i skorup żółwi.

Jakie dokumenty potrzebne są w razie konieczności skorzystania ze służby zdrowia w Indiach?
Ze względu na wysokie koszty leczenia przed wylotem do Indii zaleca się wykupienie międzynarodowego ubezpieczenia zdrowotnego, które obejmuje zwrot kosztu zakupów lekarstw i środków opatrunkowych, leczenia szpitalnego, transportu do szpitala, konsultacji medycznych itp. W niektórych rejonach uzasadnione jest przyjmowanie leków przeciwmalarycznych, chociaż nie występują szczególne zagrożenia epidemiami i nie są wymagane żadne szczepienia. Dostęp do opieki medycznej zależy od miejsca pobytu – w dużych miastach raczej nie ma problemu z uzyskaniem fachowej pomocy lekarskiej w szpitalach, prywatnych ośrodkach zdrowia i hotelach zatrudniających lekarzy. W przypadku zorganizowanej wycieczki warto sprawdzić czy zawarta w cenie podróży polisa ubezpieczeniowa jest wystarczająca i ewentualnie dokupić dodatkową, związaną z ilością rodzajów ryzyka i zakresem usług. Wszystkie pokwitowania na lekarstwa i pomoc medyczną mogą być później konieczne do uzyskania wypłaty ubezpieczenia, a lekarza podczas konsultacji warto poprosić o pisemne (najlepiej w języku angielskim) wyszczególnienie przyjmowanych i dawkowanych leków. W przypadku potrzeby skorzystania z pomocy medycznej można skontaktować się z ubezpieczycielem, który przy pomocy lokalnego przedstawiciela opłaci koszty leczenia.

Ze względu na inną florę bakteryjną należy starannie wybierać restauracje lub jadać w hotelach, przestrzegać podstawowych zasad higieny niezbędnych w krajach tropikalnych oraz zwracać uwagę na warunki w jakich przygotowuje się i przechowuje jedzenie. Turyści powinni pić wyłącznie wodę butelkowaną, gdyż woda z kranu nie jest zdatna do picia.

Szczepienia ochronne nie są wymagane, niemniej szczególnie w krajach tropikalnych istnieją zagrożenia sanitarno-epidemiologiczne, dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić czy szczepienia nie są zalecane sezonowo i profilaktycznie zaszczepić się przed wskazanymi chorobami. Poszczególne zalecenia sanitarne pozwalające uniknąć zachorowania na różne choroby dostępne są na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Sanitarnej: www.gis.gov.pl

Ważne informacje MSZ

Między Polską a Indiami obowiązuje ruch wizowy i wymagany jest paszport. W sprawie wizy należy skontaktować się z przedstawicielstwem dyplomatycznym Republiki Indii w Warszawie, a dokumenty aplikacyjne nie odbiegają od przyjętych standardów. Wyjazd do Indii powinien nastąpić przed upływem 6 miesięcy od daty wystawienia wizy, a paszport musi posiadać ważność 12 miesięcy, licząc od daty wystawienia wizy.

Szczegółowe i aktualne informacje można znaleźć na stronie MSZ: www.msz.gov.pl i www.newdelhi.msz.gov.pl

Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Indii
Indie, New Delhi, 50-M Shantipath, Chanakyapuri, 110 021
Tel.: +91 11 41496900 Tel. dyżurny: +91 9910999477 Faks: +91 11 26871914
newdelhi.polemb.info@msz.gov.pl
www.newdelhi.msz.gov.pl

Tresc opisow dostarczana przez merlinx.

Instytut Polski w New Delhi
Indie New Delhi, 50-M Shantipath, Chanakyapuri, 110 021
Tel.: +91 11 41496919 Tel.: + 91 11 41496919

Konsulat Honorowy Rzeczypospolitej Polskiej w Bangalore
Indie, Bangalore, Sua House, 26/1 Kasturba Cross Road, 560001
Tel.: + 91 80 41120782 Faks: + 91 80 22128189
polandblr@yahoo.com

Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Mumbaju
Indie, Mumbaj, Nirmal Building, 11A, 11th Floor, 241/242 Backbay Reclamation, Nariman Point , 400021
Tel.: + 91 22 22852631 Tel.: + 91 22 22852641 Tel. dyżurny: +91 98 2199 5595 Faks: + 91 22 22852638
mumbaj.kg.info@msz.gov.pl
Telefon dyżurny całodobowy: +91 98 2199 5595

Indie: Andamany , Andhra Pradesh , Delhi , Dolina Brahmaputry , Dolina Gangesu , Goa , Gujarat , Himalaje Indyjskie , Kaszmir , Lakkadiwy , Pustynia Thar , Wybrzeże Bengalskie , Wybrzeże Maharashtra , Wybrzeże Malabarskie , Wybrzeże Mannar , Wyżyna Dekan

Wybierz region Andamany , Andhra Pradesh , Delhi , Dolina Brahmaputry , Dolina Gangesu , Goa , Gujarat , Himalaje Indyjskie , Kaszmir , Lakkadiwy , Pustynia Thar , Wybrzeże Bengalskie , Wybrzeże Maharashtra , Wybrzeże Malabarskie , Wybrzeże Mannar , Wyżyna Dekan